Chyba że po publikowanych w ostatnich dniach tekstach Konrada Piaseckiego i Sławomira Sierakowskiego na myśl "sprawy Pawlaka" zabieram na ów przedmiot sąd, to przeto, iż wydaje mi się, iż zagadnienie nie został coraz zmęczony. Jest dozwolone dodać nieco, czego Szanowni Kompania nie napisali, ewentualnie napisali nie całkiem zdecydowanie.